Dariusz Szymacha    wtorek, 13 lipca 2010 12:07    PDF Drukuj Email
Naczelnik oskarżony

pud Andrzej P., naczelnik w magistracie, będzie odpowiadał przed sądem za powoływanie tych samych osób do rad nadzorczych spółek miejskich.

Pod koniec roku 2002 wybory samorządowe wygrał Robert Raczyński. Andrzej P. pojawił się w Lubinie bardzo szybko. 2 stycznia 2003 skierował do prezydenta Raczyńskiego podanie o przyjecie go na stanowisko naczelnika Wydziału Audytu, Nadzoru Właścicielskiego i Kontroli. Jeszcze tego samego dnia został do pracy przyjęty. Panowie pracowali razem w Oddziale NBP w Zielonej Górze i bardzo dobrze się znają, dlatego nie dziwi szybkie zatrudnienie Andrzeja P. Do obowiązków naczelnika należał między innymi nadzór nad protokołowaniem i sporządzaniem uchwał zgromadzeń wspólników spółek miejskich oraz nadzór nad przygotowywaniem składów zarządów oraz rad nadzorczych w tych spółkach.

Kilka miesięcy po podjęciu pracy naczelnik po raz pierwszy dopuścił się decyzji niezgodnej z prawem, powołując na członka rady nadzorczej za wynagrodzeniem osobę, która była już członkiem innej spółki i pobierała tam wynagrodzenie. Potem takich decyzji było już więcej. Od kwietnia 2004 do października 2007 r. doszło do szeregu zmian w radach nadzorczych spółek miejskich. Decyzje o tych zmianach zawsze podejmował Andrzej P. reprezentujący na zgromadzeniach wspólników właściciela, czyli prezydenta Raczyńskiego. W sumie aż 9 osób zasiadło w więcej niż jednej radzie nadzorczej, pobierając nienależne wynagrodzenie.

Sam Andrzej P. nie żałował sobie nominacji: zasiadał aż w 4 radach nadzorczych. Wypłacono mu sporą kwotę: jak ujawnili kontrolerzy NIK nienależne wynagrodzenie wyniosło ponad 121 tys. zł. W sumie, wszystkim dziewięciu osobom wypłacono prawie 600 tys. zł. W ten sposób osoba, która powinna nadzorować przestrzeganie prawa dopuściła do tego, by było ono wielokrotnie i ciągle łamane.

- Prokuratura zarzuca Andrzejowi P., że jako funkcjonariusz publiczny, działając w trybie ciągłym, w z góry powziętym zamiarze w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie, jak i dla innych osób, nie dopełnił swoich obowiązków – powiedziała Joanna Sławińska-Dylewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Za ten czyn, na podstawie art. 231 §2 k.k grozi mu kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Lubinie. Wyznaczono już termin pierwszych rozpraw. Odbędą się one 21 i 23 września.

 

Komentarze  

 
+2 #2 Robcio 2010-08-03 17:08
Jestem ciekaw czy oddadzą kasę, która prawdopodobnie była bezprawnie pobierana?? Co niektórzy przyjechali i dorobili się w naszym Lubinie.. Przecież to bogate miasto dla każdego starczy.
Cytować
 
 
+3 #1 Pamela 2010-07-13 18:36
Oj będzie się cieszył MG co udaje Greka
Cytować