|
||||
| Sąd Okręgowy: Raczyński dopuścił się zniesławienia |
|
- Definitywnie zakończył się proces o "nieroby ze starostwa" - słowa wypowiedziane przez prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego pod adresem politycznych przeciwników sprawujących władzę w powiecie. Jak podała Gazeta Wrocławska Sąd Okręgowy w Legnicy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Prezydent dopuścił się zniesławienia, ale ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu postępowanie karne zostało umorzone. Z wyrokiem Sądu Rejonowego w Lubinie, wydanym 15 marca 2010 roku, nie zgodziły się obie strony. Obie wniosły apelację. Wczoraj mec. Piotr Latos, reprezentujący Roberta Raczyńskiego, wnosił o uniewinnienie jego klienta. Radca prawny Ireneusz Oszczęda, pełnomocnik starostwa, chciał aby sąd ukarał prezydenta. Dzisiaj legnicki Sąd Okręgowy uznał obie apelacje za oczywiście bezzasadne. Potwierdził, że pod względem formalnym czyn Roberta Raczyńskiego wyczerpuje znamiona opisane w art. 212 kodeksu karnego. Jednocześnie jednak uznał, że prezydent nie wyrządził w wizerunku starostwa jakiejkolwiek szkody, a utrzymywane z publicznych pieniędzy organy samorządu muszą się liczyć z krytyką. Robert Raczyński nie pojawił się na rozprawie.
Więcej: Lubin. Prezydent Raczyński bez kary |







Prezydent Raczyński dopuścił się zniesławienia (czyn wyczerpuje znamiona opisane w art. 212 kodeksu karnego), ale ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu postępowanie karne zostało umorzone- zadecydował Sąd Okręgowy w Legnicy.